Jeśli kiedykolwiek wybierzecie się do Krainy Wielkich Jezior Mazurskich, na mapie Waszych ścieżek nie może zabraknąć tej prowadzącej do Prania, gdzie w lesie, nad brzegiem Jeziora Nidzkiego znajduje się przeurocze miejsce – Leśniczówka, która swoją popularność zyskała dzięki pobytom w niej Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego. Po raz pierwszy poeta odwiedził to miejsce w lipcu 1950 roku i kto wie, czy nie zamieszkałby gdzieś w okolicy pięknego mazurskiego jeziora (takie podobno wraz z żoną snuł palny), gdyby nie nagła śmierć pisarza w roku 1953.
Dziś w Leśniczówce Pranie znajduje się Muzeum Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego. Prowadzi doń wąska leśna droga, a samochód można zostawić na bezpłatnym parkingu. Muzeum, choć powierzchniowo niewielkie, ale jest zorganizowane w niezwykle ciekawy sposób. Zwiedzamy kolejno 5 sal tematycznych, związanych z życiem i twórczością poety. Przy wejściu do każdego pokoju znajduje się skrzyneczka, z której bierzemy zalaminowane karty – legendy. Opisane są na nich wszystkie ekspozycje znajdujące się w danym pomieszczeniu, wiec możemy zwiedzać muzeum bez przewodnika, w swoim tempie, pochylając się nad danym przedmiotem, obrazem, wierszem tak długo, jak będziemy tego potrzebować. Mnie taki sposób zwiedzania bardzo odpowiada, a brak tabliczek z opisami przy eksponatach zwiększa wizualną atrakcyjność miejsca. Muzeum prowadzą bardzo sympatyczni i życzliwi ludzie, którzy chętnie odpowiedzą na Wasze pytania, a w małym sklepiku, będącym równocześnie kasą, można kupić pamiątkowe pocztówki (z pieczęcią), magnesy czy publikacje związane z poetą.
Niezwykłą atmosferę tego miejsca tworzą nie tylko pamiątki po poecie, prywatne i rodzinne fotografie Gałczyńskiego, liczne wydania jego dzieł, ale także cytaty z utworów poety, pośmiertny odlew jego twarzy czy znajdująca się obok budynku rzeźba przedstawiająca Konstantego w pozie, w jakiej mógłby siedzieć w swojej ulubionej małej zatoczce – Cichym Kąciku – gdzie rozmyślał i kontemplował piękno przyrody. Na uwagę zasługuje też ścieżka przyrodniczo – dydaktyczna wokół Prania – niewątpliwe miejsce spacerów Gałczyńskich (ok. 1400 m).
Podczas naszego pobytu w Praniu nie było akurat zbyt wielu turystów, więc mieliśmy okazję nacieszyć się również pięknem całego otoczenia Leśniczówki. Położona jest ona tuż nad brzegiem Jeziora Nidzkiego i można wygodnymi schodkami zejść na pomost z którego rozciąga się przepiękny widok. Spacer ścieżkami, którymi chodził Gałczyński, to również doskonała forma relaksu, okazja do wyciszenia, obcowania z przyrodą i kontemplacji. Aleja prowadząca z parkingu do Leśniczówki to fotograficzna i literacka uczta, gdyż pomiędzy drzewami rozwieszone są plansze z cytatami utworów Gałczyńskiego dla których inspiracją były pobyty poety w Praniu i okolicach.
Leśniczówka Pranie skradła moje serce (niezależnie od mojej miłości do liryków Gałczyńskiego i jego niepośledniego poczucia humoru). Jest to miejsce, które będę polecać każdemu, miejsce naprawdę piękne i magiczne, gdzie czuć ducha poety i prawie namacalnie można poczuć, jak bardzo twórczość Gałczyńskiego zakorzeniona jest w tym miejscu i z nim związana. Gdyby nie nagła śmierć pisarza, o czym wcześniej już wspomniałam, być może to właśnie tu Gałczyńscy odnaleźliby swoje miejsce na Ziemi. Jeśli wyruszycie kiedykolwiek na Mazury, odwiedźcie to miejsce koniecznie.







Komentarze
Prześlij komentarz