Wina - Piotr Wójcik


     "Poczucie winy to najgorsza ze wszystkich emocji. Zatruwa relacje, człowiek czuje się podświadomie zawstydzony, skażony jakąś plamą" (s.273)


      Po skandynawskim kryminale, który ostatnio czytałam, a które uwielbiam, przyszedł czas na kryminał polski. I choć z braku czasu czytałam go dość długo, to muszę przyznać, że pierwsze spotkanie z twórczością Piotra Wójcika uważam za niezwykle udane . Autor jest nie tylko pisarzem, ale też, a może przede wszystkim, publicystą i felietonistą piszącym głownie o sprawach ekonomiczno - społecznych.

     "Wina" to literacki debiut Wójcika, pierwszy tom kryminalnego cyklu pt. "Metropolia". Wraz z głównym bohaterem, komisarzem Pawłem Góralczykiem, przenosimy się do niezbyt reprezentacyjnych dzielnic Katowic, pomiędzy blokowiska i stare kamienice. W jednym z kościołów na osiedlu Witosa, zostaje zamordowany Antoni Nosol. Ktoś brutalnie i z zimną krwią podciął mu gardło. Ksiądz o bardzo radykalnych poglądach miał wielu wrogów, więc komisarz Góralczyk ma kilka tropów do sprawdzenia, a każdy z nich jest niby prawdopodobny, ale jednocześnie niepewny. Na celowniku Góralczyka jest m.in. znany już policji "kibol Gieksy i lokalny drobny diler" a także młodzi  działacze Frakcji Antyfaszystowskiej. Z denatem powiązany jest też lokalny polityk i znany z bezwzględności katowicki przedsiębiorca. Komu najbardziej zależało na pozbyciu się zasadniczego i nieustępliwego kapłana? W międzyczasie dochodzi do kolejnego morderstwa i wówczas zaczyna się wyścig z czasem, gdyż przełożeni nalegają na jak najszybsze wyjaśnienie sprawy. Komisarz Góralczyk musi stawić czoła dwóm morderstwom, presji szefa, niechęci współpracowników i demonom własnej przeszłości. 

 Powieść czyta się bardzo szybko. Narracja prowadzona jest lekkim językiem, często przeplatanym mową potoczną, ale nie jest przez to pozbawiona błyskotliwości oraz rozbudowanej warstwy psychologicznej, a nawet refleksyjnej. Bardzo ciekawie wykreowany został główny bohater, postać dość niejednoznaczna i intrygująca. Tytułowa wina zaś nie jest wcale tak oczywista, i jak się przekonacie, winnych będzie tu wielu Akcja powieści jest wartka, nie brakuje w niej zwrotów akcji a zakończenie ( nie tylko samo rozwiązanie zagadki kryminalnej, ale i ostatnie zdania powieści) totalnie mnie zaskoczyły. Sięgam więc od razu po drugą część cyklu zatytułowaną "Chemik". 

Wydawnictwo: Dragon
Moja ocena: 7/10
Ilość stron:  303
Oprawa: miękka ze skrzydełkami

Komentarze