"Wojna i miłość. Katarzyna i Igor" Jolanta Maria Kaleta


        Pierwszą rzeczą, jaka przyciąga naszą uwagę w księgarni, jest piękna okładka powieści “Wojna i miłość”. Obiecuje nam ona romantyczną historię dwojga młodych, pięknych ludzi. Romantyczną, ale nie pozbawioną dramatyzmu, wszak w tytule powieści pani Kalety mamy wojnę i miłość, a tym dwóm jakoś zazwyczaj nie po drodze ze sobą.
        I rzeczywiście, dostajemy przepiękną historię Katarzyny Jaxa – Raweckiej, polskiej szlachcianki i Igora Piotrowicza Kaledina, rosyjskiego hrabiego, dragona armii carskiej. Akcja utworu rozpoczyna się zimą roku 1913, a więc, rzec można, w przededniu wybuchu Wielkiej Wojny. Młodzi spotykają się potajemnie podczas pasterki. Poznali się miesiąc wcześniej na balu zorganizowanym przez burmistrza Miechowa (Katarzyna mieszka tu wraz z rodzicami , zaś Igor stacjonuje wraz ze swoim pułkiem właśnie w tym miasteczku) z okazji imienin carycy Aleksandry. Dla Katarzyny jest to pierwszy wielki bal, wprowadzający ją w dorosłe, salonowe życie i równocześnie bal, na którym poznaje miłość swojego życia. Ale na drodze do szczęścia młodych stają dwie przeszkody – rodzice obojga, którym nie w smak jest małżeństwo Polki i Rosjanina. Katarzyna i Igor za nic mają jednak rodzicielski gniew a nawet groźbę wydziedziczenia. Postanawiają pobrać się potajemnie, bez zgody ojców, z błogosławieństwem jedynie matki Kaledina – Tamary (z pochodzenia Gruzinki). Tragiczny zbieg okoliczności i coraz bardziej realna groźba wybuchu wojny rozdzielają jednak kochanków. 

“Naród, który nie zna swojej historii, skazany jest na jej powtórne przeżycie” (s.45)

     “Wojna i miłość” to nie tylko wspaniały “polski romans historyczny, jakiego nie było”, lecz przepiękna opowieść o losach Polaków w przededniu oraz podczas I wojny światowej. Autorka (z wykształcenia historyk i politolog) z wielkim rozmachem kreśli tło historyczne, polityczne i obyczajowe, na którym osadza dramatyczne losy członków rodziny Raweckich oraz wielu innych bohaterów. Właściwą akcję poprzedza krótki rzeczowy wstęp, w którym pani Kaleta zawarła rys historyczny, pomagający czytelnikowi odnaleźć się w historycznym i politycznym kontekście utworu. Powieść dostarcza wielu wzruszeń i to nie tylko tych dotyczących romantycznej, ale pełnej dramatyzmu miłości Katarzyny i Igora, ale także związanych z tragicznymi losami innych bohaterów, z trudnymi wyborami, przed którymi musieli stawać, z sytuacją totalnego chaosu i zagubienia, kiedy to Wielka Wojna spowodowała, że częstokroć brat musiał walczyć przeciwko bratu we wrogich sobie armiach, po dwóch stronach barykady (w takiej sytuacji znajdą się dwaj bracia Katarzyny – Cezary i Wiktor). “Nas, Polaków, w tej wojnie spotkała straszna tragedia. (…)Doszło do tego, ze brat musi walczyć przeciwko bratu. Oby nigdy więcej naszego narodu nikt i nic nie podzieliło” (s.575)

     Przyznam szczerze, że ta powieść o wiele bardziej przybliżyła mi dramatyczną, niełatwą sytuację Polaków w latach 1913 – 1918 niż lekcje historii. Odkryłam ten czas drogi do niepodległości i walki o nią niejako na nowo, za co bardzo dziękuję autorce powieści. Oprócz rodzin Katarzyny i Igora mamy tu całą galerię różnych, bardzo ciekawych postaci, mnogość wątków, sceny batalistyczne, autentyczne postaci historycznie bardzo zgrabnie wkomponowane w fabułę, realistycznie oddany tragizm młodych ludzi – brutalne zderzenie ich wyobrażeń o wojnie z jej prawdziwym, okrutnym i bezwzględnym obliczem, różne postawy Polaków wobec zaborców oraz prawdę o tym, iż człowiek jest tylko pyłkiem niesionym przez wiatr historii. Tylko pionkiem w rękach tych, którzy toczą straszną grę, zwaną wojną. Mamy też wspaniale pokazane rewolucyjne przemiany w Rosji i ich konsekwencje, których większość społeczeństwa (zwłaszcza szlachty i arystokracji) była zupełnie nieświadoma. Nie brak też ciemnej strony ludzkiej natury – okrucieństwa, bezwzględności, mściwości i zawiści. Dla równowagi mamy też ludzi o dobrym sercu – gorących patriotów, miłosiernych Samarytan, którzy poświęcają życie, pomagając innym, kochających i wrażliwych kobiet. Słowem, jest to powieść, z której czytelnik może czerpać pełnymi garściami. 


 Dodam, iż jest to tom I, więc możemy spodziewać się kolejnej dawki dobrej historyczno – obyczajowej prozy. Polecam tę powieść wszystkim, którzy w literaturze szukają nie tylko rozrywki, ale też rzetelnej wiedzy o przedstawionych w utworze czasach, bogatego tła obyczajowego, historii dostarczających wzruszeń i okazji do wysnucia cennych refleksji. “Wojna i miłość” to pozycja naprawdę wyjątkowa na polskiej scenie literackiej ostatnich czasów. Polecam !!! 



Wydawnictwo Otwarte 2019 (13 marca) 
Moja ocena: 7/10 
Ilość stron: 730 
Oprawa twarda


Komentarze